Stan ze Stanów. Szpanuje kurtką w dinozaury. Ciało tego królika uszyłam chyba z rok temu, niedawno doczekał się wykończenia. Spodnie uszyte ze starych jeansów, sweter i szalik też z recyclingu. Wzrost 30 cm.
2013/09/19
Królików ciąg dalszy
Tym razem wersje męskie.
Stan ze Stanów. Szpanuje kurtką w dinozaury. Ciało tego królika uszyłam chyba z rok temu, niedawno doczekał się wykończenia. Spodnie uszyte ze starych jeansów, sweter i szalik też z recyclingu. Wzrost 30 cm.
Nowojorczyk. Uszyty na zamówienie, poleci do USA. Chyba mój ulubiony twór. Wzrost ok. 50 cm. Uwielbiam jego przecierane spodnie i polarową pikowaną kamizelkę. Do uszycia spodni ponownie użyłam starych spodni. Zachowałam boczny szew, dzięki czemu ubranie wygląda bardziej "profesjonalnie".
Stan ze Stanów. Szpanuje kurtką w dinozaury. Ciało tego królika uszyłam chyba z rok temu, niedawno doczekał się wykończenia. Spodnie uszyte ze starych jeansów, sweter i szalik też z recyclingu. Wzrost 30 cm.
2013/09/18
Bunny
Kolejna tildowa maskotka - Króliczyca Gienia w pantalonach. Mierzy prawie pół metra i posiada zdejmowane ubranka.
Ręce zawsze przyszywam na guzikach, dzięki czemu są bardziej ruchome.
Sukienka to recycling batystowej koszuli. Zapinana na zatrzaski:
Dama oczywiście nie może chodzić boso.
I jest przygotowana na jesienne chłody :)
2013/09/17
Fun Elephant
Dzisiaj przedstawiam Gniewka - wesołego słonia.
Uszyty według wykroju Tildy, ale w nowocześniejszym wydaniu. Do jego wykonania zainspirowały mnie prace Tatiany Conne. Jest to moja pierwsza maskotka w samodzielnie zaprojektowanym ubraniu. Materiały w całości z odzysku, wzrost ok 55 cm.
Uszyty według wykroju Tildy, ale w nowocześniejszym wydaniu. Do jego wykonania zainspirowały mnie prace Tatiany Conne. Jest to moja pierwsza maskotka w samodzielnie zaprojektowanym ubraniu. Materiały w całości z odzysku, wzrost ok 55 cm.
Słonia zgłaszam do wyzwania Rękoczyny Sagitty w Art-Piaskownicy.
Etykiety:
maskotka,
słoń tilda,
szmaciana lalka,
tilda
2013/08/30
(O!)pakowanie
Dzisiaj o pakowaniu... Nie bagaży, nie na "siłce", ale o pakowaniu prezentów. Uważam, że nawet przeciętny gift w odpowiednim przybraniu staje się wyjątkowy :)
Zacznę od prostych form szyciowych, idealnych na opakowania, czyli od woreczków. Zrobienie worka ściąganego sznurkiem nie zajmuje wiele czasu, jest tanie i można go dowolnie modyfikować.
Zacznę od prostych form szyciowych, idealnych na opakowania, czyli od woreczków. Zrobienie worka ściąganego sznurkiem nie zajmuje wiele czasu, jest tanie i można go dowolnie modyfikować.
Woreczek taki szyjemy z długiego prostokąta. Składamy go na pół i przeszywamy boki. Należy jedynie pamiętać aby w górnej części zachować przerwę na sznurek. Podwijamy tak, aby powstał tunel i wciągamy sznurek. Nieco bardziej zaawansowaną formą worka jest plecak. Świetny pomysł dla przedszkolaka lub młodego ucznia.
Przeglądając czasopisma wnętrzarskie znalazłam rewelacyjną rzecz, którą postanowiłam skopiować - Anioł, pokrowiec na butelkę. Moja wersja oparta jest na wykrojach Tildy, myślę, że wkrótce zrobię o tym tutorial :)
Polecam jako prezent na ślub/wesele. Szczególnie jak Para Młoda zamiast kwiatów woli trunki.
,
Najlepsze w tym alkoholowym aniołku jest to, że nikt nie musi wiedzieć, co znajduje się pod spódnicą ;)
2013/08/05
Jeż a raczej Jeżynka
Uwielbiam robić rzeczy na zamówienie, może to trochę dziwne, ale tak jest! Zapał do pracy mam słomiany, więc kokosów na swoim rękodziele nigdy nie zarobię. Pewnie dlatego lubię wiedzieć co i na kiedy mam pzygotować :)
Siostra poprosiła mnie o uszycie JEŻA dla znajomej, która podobno często stroszy się, jak jeż kolce :) Taki JEŻ, który pokazuje, że może być też uroczy i milutki. Od razu wiedziałam jak ma wyglądać. Wskazówki były jedynie takie: neutralne kolory i może mieć jabłko. Taki też powstał a w zasadzie powstała (na płeć męską raczej nie wygląda). Sam projekt zajął mi kilkanaście minut, dobieranie materiałów nieco dłużej, ale wydaje mi się, że w swoich szpargałach znalazłam odpowiednie:
Jeżynka została uszyta z bawełnianej tkaniny BOMULL z ikea (szyję z niej eko-torby). Kolce to (też) bawełniana koronka i pocięte spodenki (oczywiście 100% cotton) w drobniutką brązową kratkę. Jabłko z filcu, odpinane - po prostu broszka.
Siostra poprosiła mnie o uszycie JEŻA dla znajomej, która podobno często stroszy się, jak jeż kolce :) Taki JEŻ, który pokazuje, że może być też uroczy i milutki. Od razu wiedziałam jak ma wyglądać. Wskazówki były jedynie takie: neutralne kolory i może mieć jabłko. Taki też powstał a w zasadzie powstała (na płeć męską raczej nie wygląda). Sam projekt zajął mi kilkanaście minut, dobieranie materiałów nieco dłużej, ale wydaje mi się, że w swoich szpargałach znalazłam odpowiednie:
Chciałam też, żeby mój wyrób był "oznaczony". Po ponad roku szycia w końcu zrobiłam sobie metki. Wszystko za pomocą pieczątki z lidla do tekstyliów... Rewelacja to nie jest, ale od czegoś trzeba zacząć :)
Nie lubię jak "logo" ostentacyjnie merda z boku maskotki czy innego rękodzielnika, dlatego ukryłam je pod warstwą "kolców".
Ogólnie jestem z Jeżynki zadowolona, trochę szkoda, że sama nie mam jej w domu :) Drugi taki egzemplarz niestety nie powstanie - i koronka i kratko-materiał zużyły się niemal w 100% (dobrze, że nie zabrakło), ale inne wersje kolorystyczne czemu nie!
Etykiety:
falbanki,
hedgehog,
hedgehog pillow,
hedgehog softie,
jeż,
koronka,
maskotka,
poduszka
2013/07/11
turn the light on!
Urządzanie mieszkania bywa męczące a wyszukiwanie dodatków trudne. Dla mnie najgorsze są lampy... Albo nic mi się nie podoba, albo cena, albo taką ma już każdy...
Jak zwykle z pomocą przychodzi Internet - bezkresne źródło inspiracji :) Całkiem dawno znalazłam tutaj super tutorial na abażur ze starych szydełkowych serwetek. Jak dla mnie idealna lampa do sypialni!
Autorka tutoriala okleja serwetkami balon, ja uzyłam piłki plażowej. Kula wysychała ze 2 doby, ale było warto! Jedyny minus - żarówka energooszczędna nie daje ładnych efektów świetlnych...
Oprawka z ikei
Jak zwykle z pomocą przychodzi Internet - bezkresne źródło inspiracji :) Całkiem dawno znalazłam tutaj super tutorial na abażur ze starych szydełkowych serwetek. Jak dla mnie idealna lampa do sypialni!
Autorka tutoriala okleja serwetkami balon, ja uzyłam piłki plażowej. Kula wysychała ze 2 doby, ale było warto! Jedyny minus - żarówka energooszczędna nie daje ładnych efektów świetlnych...
Oprawka z ikei
Kuchnia jest pomieszczeniem w moim mieszkaniu, gdzie przez kwartał z sufitu zwisała tylko żarówka ;) Długo zastanawiałam się nad modelem lampy, aż kiedyś na pakamerze znalazłam śliczne klosze z papierowej wikliny. Zawsze wolałam zrobić coś sama niż za to płacić, więc wzięłam się do dzieła. Pierwsza próba zakończyła się całkowitą klapą... Wyszłam z wprawy i powstało coś strasznie krzywego... Następnego dnia zabrałam się od nowa do roboty. Za stelarz posłużył klosz z patery. Lampa jest dosyć płytka, dzięki czemy nie daje punktowego światła.
Pomalowana na turkusowo (farba lateksową do ścian), pasuje do głównej ściany w kuchni. Co prawda przez ten kolor światło jest zimne, może przemaluję jej wnętrze na biało...
Etykiety:
doily lamp,
lamp,
lampa,
papierowa wiklina,
plecione,
serwetki,
szydełko
Subskrybuj:
Posty (Atom)

