Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serce. Pokaż wszystkie posty

2014/02/14

♥ różowe love ♥

Dzisiaj WALENTYNKI. Z tej okazji prezentacja słodkich i różowych przytulaków. UWAGA! Będzie różowo....

Półmetrowa króliczka dla Milenki, szyta na zamówienie










Różowy do granic jednorożco-pegaz dla Doroty, spowodował wiele radości. 









Słodkich, Różowych Walentynek!



2014/02/06

Aleksandra

Malutka modnisia - Aleksandra. Mierzy 15cm, wykonana z tkanin bawełnianych.











2013/09/30

Baśka

Drugi anioł butelkowy. Tym razem z noskiem. Ciężko było ją ubrać, w każdej sukience wyglądała na ciężarną - stąd serduszko-kamuflaż ;)

Bacha wykonana jest z lnu i bawełny, pod swoją kiecą mieści 0,7 do litra dobrego trunku.







2013/09/20

Wiankowe Wyzwanie

Przeglądając bezkresy Internetu natknęłam się na WIANKOWE WYZWANIE na blogu Addicted to crafts. Pomyślałam co mi szkodzi spróbować. Pałam się różnymi formami rękodzieła, do których okazyjnie dołącza plecenie wianków (zwykle w okresach świątecznych). Zgłosić postanowiłam się z wiankiem, który przysłania drzwiczki licznika prądowego w moim przedpokoju. Bloga piszę tak krótko, że jeszcze nie miałam okazji brać udziału w żadnych. Jednym słowem debiut!

Wianuszek uwiłam z dzikiej winorośli, pomalowałam delikatnie białą farbą w spray'u, dzięki czemu uzyskałam szary kolor. Klejem na gorąco przykleiłam bawełniane serduszka.


Kolory kojarzą się z Bożym Narodzeniem nie bez powodu, wianek zrobiłam ubiegłej zimy :) Jednak tak mi się spodobał i wpasował w przedpokój, że wisi tam cały rok!




Chciałam zrobić więcej zdjęć, niestety słabe światło i wielki pająk czający się za lalką w pończochach stanęły na przeszkodzie ;)




2013/02/18

lawenda z odzysku

Jakiś czas temu znalazłam na blogu TWIGGstudios cudne leśne zawieszki. Postanowiłam zrobić sobie takie, jednak wypełnienie wsadem poduszkowym mnie nie satysfakcjonowało - chciałam wypchać je lawendą.
Miałam w planach zamówić susz przez Internet, ale w międzyczasie znalazłam w szmatexie małą poduszeczkę, wypełnioną właśnie suszem lawendowym! Co ciekawe lawenda nadal mocno pachnie.

Świadomie wybrałam niechlujny look z kontrastowym "poruszonym szwem"




A tak prezentuje się "firmowo" zapakowany zestaw:



Z lawendy skorzystałam także przy robieniu prezentów urodzinowych dla koleżanek. Uszyłam 2 identyczne zestawy serduszek zawieszek.



Są one dość duże, więc nie wypychałam ich tylko lawendą, zapach byłby zbyt mocny i nie wyglądałyby tak puszyście. Mam nadzieję, że będą wdzięczną ozdobą szafy.